sobota, 1 października 2011

Październik - miesiąc modlitwy różańcowej :)

W Kiełczu Różaniec - 
w niedziele o godz. 10:00, 
w pozostałe dni tygodnia o 17:30

Oddajmy Matce Bożej naszą modlitwę. Niech Ona zapala nam serca, byśmy wytrwale i owocnie rozważali życie Pana Jezusa i Jej samej w tajemnicach różańcowych.



KRÓTKIE DZIEJE MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ

Różaniec jako przyrząd służący do odmawiania modlitw pojawił się już w VI wieku. Jednak jego wygląd znacznie róż­nił się od obecnego. Wywodzi się z najstarszej tradycji mona­stycznej, gdzie mnisi, stosując pobożne modlitewne formuły, pragnęli naśladować sposób modlitwy samego Pana Jezusa, który w Ogrodzie Oliwnym modlił się, „powtarzając te same słowa" (Mk 14,39). Niektórzy mnisi, na przykład pustelnik Pa­weł z Teb (t 347), liczyli odmówione modlitwy za pomocą ma­łych kamyków. W VI wieku za narzędzie modlitwy służyły już sznury z supłami lub pofałdowanym materiałem. Można też było spotkać sznurki z nanizanymi na nie kamykami. Paciorki na sznurku umożliwiały modlitwę w ruchu. Zamiast siedzieć przy stercie kamyków, można było pracować albo przynajmniej spacerować. W ten sposób modlili się zwłaszcza benedyktyni, którzy postawili sobie za cel łączenie pracy z modlitwą.

Zatem ten najwcześniejszy „różaniec" nie miał ściśle usta­lonej liczby modlitw ani konkretnie przypisanych formuł, ale szybko stał się nieodłączną częścią życia zakonnego. Pierwsze sznury modlitewne miały rozmaitą liczbę paciorków czy węzłów. Często było ich 150, bo tyle jest psalmów w Psałterzu. Zwłaszcza wielcy założyciele zakonów nakazywali braciom zakonnym co­dzienne odmawianie 150 Ojcze nasz na wzór kapłańskiego ofi-cjum składającego się ze 150 psalmów. Ostatecznie w XII wieku sznury modlitewne zdominował system liczbowy wzorowany na Psałterzu: 50 lub 150, albo wielokrotności tych liczb.

Z czasem psalmy (lub odmawiane zamiennie Ojcze nasz) za­częto zastępować Pozdro\vieniem anielskim, a w XIII wieku mo­dlitwa ta dorównała w tej właśnie funkcji Modlitwie Pańskiej, co znalazło wyraz nawet w przepisach kościelnych. Sto pięćdzie­siąt Zdrowaś, Maryjo zaczęto nazywać Psałterzem Najświętszej Maryi Panny i to jest właśnie najstarsza nazwa różańca. Wywo­dzi się ona ze średniowiecznego patrzenia na świat stworzony, który traktowano jako księgę mówiącą o Panu Bogu, a w przy rodzie dopatrywano się rzeczywistości duchowych. Szczególną rolę pełniły kwiaty, symbolizowały one różne cechy. Często też kwiaty ofiarowano Panu Bogu i ukochanym osobom. Zaś mo­dlitwy traktowano jako kwiaty duchowe. I dlatego odmawianie różańca porównywano z dawaniem Matce Bożej róż, a modli­twę nazwano wieńcem z róż, czyli „różańcem".

Do kolejnego etapu kształtowania się różańca upłynęło kil­ka stuleci. Jak powiedzieliśmy, w tym czasie najpierw powstała sama idea powtarzania Pozdrowienia anielskiego, które za­czerpnięto z Pisma Świętego (Łk 1,28) i ustalono liczbę tych powtórzeń na 150. Potem modlono się na dość ściśle określo­nym Psałterzu Najświętszej Maryi Panny, który stanowiło 150 Zdrowaś, Maryjo podzielonych na trzy części.
Jedną z kluczowych postaci w rozwoju modlitwy różańco­wej jest św. Dominik Guzman (ok. 1170-1221), założyciel Za­konu Kaznodziejskiego - dominikanów i jego właśnie do nie­dawna uważano za ojca różańca. Legenda głosi, że podczas jednej z podróży misyjnych, pomimo wielu postów i modlitw, św. Dominikowi ciągle nie udawało się nawrócić heretyckich albigenzów (ruchy te pojawiły się w XI wieku we Francji i północnych Włoszech; zwolennicy odrzucali Wcielenie Pana Jezusa, a w konsekwencji Eucharystię, kapłaństwo udzielane przez biskupa i chrzest; kładli nacisk na radykalne ubóstwo i bezpośredni kontakt z Bogiem). Wówczas objawiła się mu Matka Boża i poleciła, aby nie tylko głosił kazania, lecz by połączył je z odmawianiem tak zwanego Psałterza Maryi, czyli 150 Zdro­waś, Maryjo i 15 Ojcze nasz. Od tej pory św. Dominik przeplatał swoje nauki modlitwą różańcową, w której rozważał ze swymi słuchaczami treści zawarte w głoszonych naukach. Jego wkład w rozwój modlitwy różańcowej wychwalamy nawet w jednej z pięknych maryjnych pieśni:
„Który za prezent Panna odebrała,
Dominikowi swoją ręką dała...".

W XV wieku do dotychczasowego Pozdrowienia anielskiego dodano słowa wypowiedziane przez św. Elżbietę podczas na- wiedzenia (Łk 1,42). Taką formę Zdrowaś, Maryjo ostatecznie zatwierdził papież Pius V w 1566 roku i taką modlitwę znamy do dzisiaj.

Podczas gdy w pierwszych wiekach można wskazać tylko na pewne grupy pustelników czy mnichów wnoszących wkład w ukształtowanie się formy różańca, to z upływem czasu wyła­niają się już konkretne osoby. Trzeba tu wspomnieć choćby św. Franciszka z Asyżu, św. Klarę i bł. Alana de Rupe (1428-1475), twórcę pierwszego Bractwa Różańcowego, a także wielkiego propagatora legendy o św. Dominiku. Właśnie jemu wiele razy objawiała się Matka Boża i pozostawiła swoje obietnice dla tych, którzy będą gorliwie modlić się na różańcu. Oto one:

1. Wszyscy, którzy wiernie służyć mi będą, odmawiając różaniec święty, otrzymają pewną szczególną łaskę.

2. Wszystkim odmawiającym pobożnie mój różaniec przyrzekam moją szczególniejszą opiekę i wielkie łaski.

3. Różaniec będzie najpotężniejszą bronią przeciw piekłu, wyniszczy pożądliwości, usunie grzechy, wytępi herezje.

4. Cnoty i święte czyny zakwitną, nąjobfitsze zmiłowanie dla dusz uzyska od Boga; serca ludzkie odwróci od próżnej miłości świata, a pociągnie do miłości Boga i podnie­sie je do pragnienia rzeczy wiecznych. Ileż dusz uświęci modlitwa.

5. Dusza, która poleca mi się przez różaniec, nie zginie.

6. Ktokolwiek odmawiać będzie pobożnie różaniec święty, rozważając równocześnie tajemnice święte, nie dozna nieszczęść, nie doświadczy gniewu Bożego, nie umrze nagłą śmiercią; nawróci się, jeśli jest grzesznikiem, jeśli zaś sprawiedliwym - wytrwa w łasce i osiągnie życie wieczne.

7. Prawdziwi czciciele mego różańca nie umrą bez sakra­mentów świętych.

8. Chcę, aby odmawiający mój różaniec mieli w życiu i przy śmierci światło i pełnię łask, aby w życiu i śmierci uczest­niczyli w zasługach świętych.

9. Codziennie uwalniam z czyśćca dusze, które mnie czci­ły modlitwą różańcową.

10. Prawdziwi synowie mego różańca osiągną wielką chwa­łę w niebie.

11. O cokolwiek przez różaniec prosić będziesz - otrzy­masz.

12. Rozszerzającym  mój  różaniec  przybędę  z  pomocą w każdej potrzebie.

13. Uzyskałam od Syna mojego, aby wpisani do Bractwa mojego Różańca mieli w życiu i przy zgonie za braci wszystkich mieszkańców nieba.

14. Odmawiający mój różaniec są moimi dziećmi, a braćmi Jezusa Chrystusa, Syna mojego jednorodzonego.

15. Nabożeństwo do mego różańca jest wielkim znakiem przeznaczenia do nieba.

Także później wielu świętych nie rozstawało się z różań­cem i podkreślało nadzwyczaj skuteczną moc tej modlitwy. To chociażby: św. Ludwik Maria Grignion de Montfort (1673-1716), św. Alfons Liguori (1696-1787), św. Bernadetta Soubirou (1844-1879), św. Teresa z Lisieux (1873-1897), a także bliżsi na­szym czasom: św. ojciec Pio (1887-1968) czy bł. matka Teresa z Kalkuty (1910-1997). Wszyscy oni, a także wielu innych, któ­rych nie zdołamy tu wymienić, byli gorliwymi propagatorami modlitwy różańcowej, dając temu świadectwo nie tylko w swo­ich pismach, ale głównie w swoich praktykach ascetycznych. Wiek XIX i XX stały się czasem upowszechniania różańca także przez papieży. Najbardziej „różańcowym" papieżem był Leon XIII (1810-1903). Propagował nabożeństwo różańcowe, a jego nauki zdobywały wielką popularność. To w ogromnej mierze dzięki niemu różaniec był tak ceniony na początku XX wieku, a jego stwierdzenia otworzyły drogę nauczaniu następnych papieży. Leon XIII napisał największą ilość ency­klik dotyczących różańca. Najpełniej nauczanie Leona XIII potwierdziła sama Matka Najświętsza, kierując w Fatimie w 1917 roku swoje kolejne orędzie do świata. Ona też sprawiła, że różaniec stał się tym, czym pragnął go widzieć papież Leon XIII - narzędziem zbawienia trzymanym w ręku nie tylko jednostek, ale całych wspólnot i narodów. Każdy z kolejnych papieży przyczyniał się do rozwoju tej pięknej modlitwy. Bene­dykt XV (1854-1922) nazywany jest papieżem epoki fatimskiej, Pius XI (1857-1939) wystosował apel różańcowy, w którym wskazywał na niezwykłą rolę różańca dla naszego duchowe­go rozwoju i na wyjątkowe owoce, które rodzi ta modlitwa, Pius XII (1876-1958) był propagatorem różańca odmawianego wspólnie w rodzinie, a Jan XXIII (1881-1963) wielokrotnie kie­rował do duchowieństwa i ludzi świeckich wezwania do od­mawiania różańca. Wiele miejsca w swym nauczaniu różańco­wi poświęcił papież Paweł VI (1897-1978), nazywany wielkim obrońcą różańca. Jan Paweł I (1912-1978), choć jego pontyfikat był najkrótszym w historii Kościoła, zdobył miano różańcowe­go duszpasterza i pozostawił po sobie nieocenionej wartości adhortację Marialis cultus. Zaś Jan Paweł II (1920-2005), na­uczając o różańcu, nie skupił się tylko na jego teologicznym wyjaśnianiu, lecz jego sens, rolę i znaczenie głosi przykładem własnej maryjnej pobożności. Papież-Polak od początku swoją posługę na Stolicy Piotrowej zawierzył Maryi. „Totus Tuus -Cały Twój!" powtarzał nieprzerwanie przez 27 lat pontyfikatu. Pozostawił też Kościołowi wielki dar, dodając do różańca pięć nowych tajemnic światła. W październiku 2002 roku ogłosił Rok Różańca i wydał specjalny list apostolski Rosarium Virginis Mariae, w którym na nowo przypomniał, że różaniec pozostaje modlitwą o wielkim znaczeniu i może przynieść owoce świętości także w trzecim tysiącleciu chrześcijaństwa.

JAK ODMAWIAĆ RÓŻANIEC?

Różaniec jest bardzo prosty i zwyczajny, jak życie Maryi, a jednocześnie tak mocno łączy z Bogiem, jak Jej „Fiat". To szereg paciorków, które przywołują na myśl Niewiastę obleczoną w słońce i Jej zwycięstwo nad szatanem (zob. Ap 12,lnn). Ona, znająca najlepiej tajemnice Bożego życia, wskazała nam róża­niec jako niezawodny sposób świadomego przeżywania z Bo­giem wszystkich stacji naszego życia.

Kiedyś Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział: „Odmawiać różaniec, to znaczy udać się do szkoły Maryi i uczyć się od Niej, Matki i apostołki Chrystusa, jak żyć całkowicie zgodnie z wymaganiami wiary chrześcijańskiej.

Ona pierwsza uwierzyła, a w Kościele w Wieczerniku jed­noczyła w miłości pierwszych uczniów swego Syna.

Przy odmawianiu różańca nie chodzi o powtarzanie for­mułek, lecz raczej o nawiązanie intymnego dialogu z Maryją, o okazanie Jej zaufania, powierzenie trosk, otwarcie przed Nią serca, ukazanie własnej gotowości na przyjęcie planów Bożych i  obiecanie wytrwania w wierności dla Niej we wszystkich, szczególnie trudnych i bolesnych sytuacjach, będąc pewnym Jej pomocy w uzyskaniu wszelkich potrzebnych dla naszego zba­wienia łask od Jej Syna.

Podczas modlitwy różańcowej, kontemplując Chrystusa, patrząc na Niego uprzywilejowanym wzrokiem Jego Matki, Maryi, rozważamy tajemnice życia, cierpienia i zmartwych­wstania Pana oczami i sercem Tej, która była Mu najbliższa" (z przemówienia wygłoszonego przed Aniol Pański, 2 X 1988).

Na początku modlitwy różańcowej należy uczynić znak Krzyża świętego i trzymając w palcach krzyżyk, odmówić Wyznanie wiary - Wierzę w Boga. Przy rozpoczęciu różańca, a także po jego odmówieniu, można też - zgodnie z wielowiekową tradycją - ucałować krzyżyk. Tak właśnie zalecał zaczynać i kończyć różaniec św. Franciszek Salezy (1567-1622). Następnie, trzymając w palcach pierwsze ziarenko, odmawia się Ojcze nasz, na trzech dalszych - trzy razy Zdrowaś, Maryjo, po czym raz Chwała Ojcu. Intencją tych modlitw jest uproszenie trzech cnót Boskich: wiary, nadziei i miłości.

Te modlitwy stanowią wstęp. Po nim następuje pierwsza część różańca, czyli pięć dziesiątków Zdrowaś, Maryjo, z których każdy poprzedzony jest Modlitwą Pańską - Ojcze nasz i zakończony doksologią Chwała Ojcu na uwielbienie Trójcy Przenajświętszej. Istnieje też zwyczaj dodawania po Chwała Ojcu określonego aktu strzelistego bądź tak zwanej modlitwy fatimskiej: O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy... W różańcu za zmarłych zamiast Chwała Ojcu można odmawiać: Wieczny odpoczynek.
Cały różaniec składa się dziś z czterech części: radosnej, światła, bolesnej i chwalebnej, z których każda obejmuje pięć dziesiątków Zdrowaś, Maryjo.

Poszczególne dziesiątki Zdrowaś, Maryjo łączą się w ró­żańcu z rozważaniem kolejnych tajemnic, które obejmują naj­ważniejsze wydarzenia z życia Chrystusa i Matki Najświętszej, uszeregowane w porządku chronologicznym od zwiastowania w Nazarecie, poprzez nauczanie Pana Jezusa, Jego mękę i śmierć, aż do chwalebnego zmartwychwstania, wniebowstąpienia, zesłania Ducha Świętego i wniebowzięcia Matki Bożej.

W ten sposób rozważamy

- tajemnice radosne (w poniedziałki i soboty): Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie, Nawiedzenie św. Elżbiety,
Narodzenie Pana Jezusa w Betlejem,
Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej,
Znalezienie Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej;

- tajemnice światła (w czwartki): Chrzest Pana Jezusa w Jordanie,
Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej, Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia, Przemienienie na górze Tabor, Ustanowienie Eucharystii;

- tajemnice bolesne (we wtorki i piątki) Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu, Biczowanie Pana Jezusa,
Cierniem ukoronowanie,
Droga krzyżowa,
Śmierć Pana Jezusa na krzyżu;

- tajemnice chwalebne (w środy i niedziele): Zmartwychwstanie Pana Jezusa, Wniebowstąpienie Pana Jezusa, Zesłanie Ducha Świętego, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny.


Różaniec w kościele św. Michała Archanioła w Nowej Soli:


· dla dzieci — poniedz., środa, piątek 16:45

· dla młodzieży i dorosłych rano 7:30,
wieczorem 17:30

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz